Puree z dyni to podstawa wielu naszych jesiennych wypieków. Puree jest bardzo proste w wykonaniu bo wystarczy ją tylko upiec, choć można też ją ugotować na parze. Ja wolę jednak pieczoną. A jutro zapraszam na pyszne gofry z dynią.
dynia, dowolna ilość
Dynię umyć, wydrążyć łyżką nasiona. Pokroić na mniejsze kawałki i ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Włożyć do piekarnika i piec około godziny w 180 st. C, aż dynia będzie miękka (można sprawdzić widelcem). Upieczoną dynię ostudzić, usunąć skórkę i zmiksować blenderem na puree. Dynię można przechowywać w lodówce do 5 dni lub zamrozić.
poniedziałek, 21 września 2015
wtorek, 15 września 2015
Konfitura z owoców czarnego bzu
Od wczesnego dzieciństwa myślałam, że czarny bez jest trujący a tu się okazuje, że jednak nie. I w dodatku czyni cuda podczas przeziębień i grypy. Otóż anthocyaina w nim zawarta stymuluje nasz układ immunologiczny. Poza tym czarny bez zawiera flawonoidy, kwas fenelowy i organiczny, a ponadto garbniki, olejek, śluzy, triterpeny, sterole i sole mineralne, glikozydy antocyjanowe, cukry, pektye, garbniki, rzadkie kwasy organiczne (m.in. szikimowy), rutyna, a także witamin – C, z grupy B, prowitaminy A. Więc gdy się natknęłam na tę konfiturę postanowiłam ją zrobić i robię ją już kolejny rok z rzędu.
80 dkg cukru
sok z jednej cytryny
1,5 szklanki wody
Owoce odszypułkować, umyć i osączyć.
Wodę z cukrem zagotować w dużym, płaskim garnku. Kiedy syrop zacznie wrzeć i cukier rozpuści się całkowicie, dodać czarny bez. Smażyć na niewielkim ogniu bez przykrycia 30 minut, co jakiś czas potrząsając lekko garnkiem, aby całość zamieszać (nie mieszamy łyżką, aby nie naruszyć i nie rozcierać owoców). Jeżeli zbiera się piana, można ją delikatnie usunąć.
Następnego dnia zagotować konfiturę ponownie, dodać sok z cytryny. Ponownie smażyć na bardzo małym ogniu, potrząsając od czasu do czasu garnkiem, aż do uzyskania pożądanej konsystencji (smażyłam około 45 minut). Odparować i jeszcze gorącą konfiturę przełożyć do wyprażonych słoików. Ostudzone słoiki z konfiturą można dla pewności zapasteryzować (wystarczy 5-7 minut).
poniedziałek, 7 września 2015
Papryka marynowana
Nie wiem czy już Wam o tym pisałam ale jedną z najfajniejszych rzeczy, którą lubię robić w kuchni jest zamykanie skarbów lata i jesieni w słoikach. Oj wszystko lubię robić piec, gotować...ale to mi sprawia wyjątkową przyjemność. Papryka jest nie za mocna, słodkawa jak dla mnie idealna. Chociaż mój M uważa, że jest za łagodna. Może i jest dla wielbicieli ostrzejszych smaków. Ale jest naprawdę dobra, polecam z czystym sercem. Za przepis dziękuję mojej koleżance Ani.
ok. 3 kg papryki
Zalewa:
1/2 l octu 10%
2,5 l wody
1/2 kg cukru
1 łyżeczka czarnego pieprzu
4 łyżki soli
Wszystkie składniki zalewy zagotować i przestudzić. Paprykę umyć, przekroić, usunąć pestki i białą część. Pokroić na paski i ułożyć ciasno w wyparzonych słoikach. Przestygniętą zalewą zalać paprykę, zakręcić. Pasteryzować około 5 minut.
wtorek, 1 września 2015
Sałatka z kapusty i papryki
Sałatka ta została przezemnie na jakiś czas zapomniana ale niedawno ją odkapałam i oto jest. Idealna sałatka do obiadu lub nawet do kanapek. W smaku delikatna, słodkawa, naprawdę pyszna. Za przepis dziękuję Ani P.
biała kapusta
4 papryki czerwone
0,5 kg cebuli
Zalewa:
1/2 l octu2 i 1/2 l wody
1/2 kg cukru
1/2 łyżeczki pieprzu
4 łużki z górką soli
Wszystkie składniki zalewy zagotować i ostudzić. Kapustę poszatkować, papryki umyć, oczyścić i pokroić na cienkie paski a cebulę w piórka. Wymieszać i przełożyć do wyparzonych słoików. Zalać zalewą. Pasteryzować 10-15 minut.
niedziela, 2 sierpnia 2015
Pani Walewska
Ile wersji tego cista widziałam tego nie sposób zliczyć. Jedne są z płatki migdałowymi drugie natomiast z orzechami. U mnie wersja z orzechami. Ciasto jest bardzo kruche z dżemem z czarnej porzeczki, który przełamuje delikatnie słodycz masy budyniowej i piany. Ale tego ciasta nie trzeba specjalnie zachwalać jego smak sam się obroni. Przepis kiedyś dostałam od siostry.
Ciasto:
30 dag mąki
20 dag margaryny
10 dag cukru pudru
4 żółtka
1 cukier waniliowy
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
16 dag orzechów włoskich
dżem z czarnej porzeczki
16 dag cukru
Zagnieść kruche ciasto, podzielić na dwie części. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Pierwszą część ciasta rozwałkować i posmarować połową dżemu. Z 2 białek i 8 dag cukru ubić pianę i wyłożyć ją na dżem, posypać połową grubo posiekanych orzechów i upiec. Z drugą częścią ciasta postąpić tak samo.
Masa:
1/2 l mleka
4 łyżki cukru
cukier waniliowy
3 łyżki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 żółtka
1 masło
Odlać trochę zimnego mleka, rozmieszać w nim mąkę pszenną i ziemniaczaną oraz żółtka i cukry. Pozostałe mleko zagotować, wlać rozmieszaną mąkę i ugotować budyń. Przykryć folią aluminiową żeby nie powstał kożuch i wystudzić. Gdy budyń wystygnie utrzeć go z masłem. Masą przełożyć wcześniej upieczone placki.
Ciasto:
30 dag mąki
20 dag margaryny
10 dag cukru pudru
4 żółtka
1 cukier waniliowy
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
16 dag orzechów włoskich
dżem z czarnej porzeczki
16 dag cukru
Zagnieść kruche ciasto, podzielić na dwie części. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Pierwszą część ciasta rozwałkować i posmarować połową dżemu. Z 2 białek i 8 dag cukru ubić pianę i wyłożyć ją na dżem, posypać połową grubo posiekanych orzechów i upiec. Z drugą częścią ciasta postąpić tak samo.
Masa:
1/2 l mleka
4 łyżki cukru
cukier waniliowy
3 łyżki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 żółtka
1 masło
Odlać trochę zimnego mleka, rozmieszać w nim mąkę pszenną i ziemniaczaną oraz żółtka i cukry. Pozostałe mleko zagotować, wlać rozmieszaną mąkę i ugotować budyń. Przykryć folią aluminiową żeby nie powstał kożuch i wystudzić. Gdy budyń wystygnie utrzeć go z masłem. Masą przełożyć wcześniej upieczone placki.
środa, 29 kwietnia 2015
Surówka z pora
Por zawsze kojarzył mi się z długimi, rozgotowanymi włóknami pływającymi w zupie, które zawsze wyławiałam łyżką. A tę surówkę nie pamiętam gdzie jadłam pierwszy raz ale bardzo mi smakuje i robię ją od czasu do czasu. Surówka jest prosta ale czasem prostota jest najlepsza.
2 średniej wielkości pory
1 marchewka
1 jabłko
sól
pieprz
majonez
Pory umyć, oczyścić i pokroić na półplasterki. Posolić i ugnieść. Następnie obrać marchewkę i zetrzeć na tarce o drobnych oczkach, dodać obrane i starte na tarce o średnich oczkach jabłko. Wymieszać, doprawić pieprzem i wymieszać z majonezem.
poniedziałek, 9 marca 2015
Soczysta pieczeń wieprzowa z jabłkami
Czasami mam chęć na taki domowy pieczony boczek więc czasem taki zrobię. Ten jest przepyszny, soczysty pieczony w soku jabłkowym, polecam taki domowy prosto z sokowirówki ale z kartonu też może być. Idealny na ciepło na obiad lub zimny na kanapki. Przepis wypatrzony w ,,Sól i Pieprz" nr.6/2012.
1,2 kg surowego boczku
sól
czarny pieprz
3 cebule
3 jabłka
3 liście laurowe
2 łyżki oleju
4 gałązki tymianku
1 l soku jabłkowego
1 filiżanka bulionu wołowego
Boczek umyć, osuszyć i ze wszystkich stron natrzeć solą i pieprzem. Skórę na boczku ponacinać ostrym nożem. Cebulę oczyścić, pokroić w ósemki. Jabłka obrać, usunąć gniazda nasienne, też pokroić w ósemki. Na dużej patelni rozgrzać olej, włożyć boczek, obsmażyć ze wszystkich stron, aż zbrązowieje. Przełożyć do brytfany, obłożyć cebulą i jabłkami, dodać liście laurowe i tymianek, wlać sok i bulion. Przykryć, piec ok. 2,5 godziny w 160 st. C. Zdjąć pokrywkę, temperaturę zwiększyć do 180 st. C, boczek piec jeszcze 30 minut, aż się zrumieni. Boczek wyjąć na deskę i odstawić na ok. 20 minut. Sos z pieczenia przecedzić przez sitko i gotować, aż zgęstnieje. Pieczeń z jabłkami ułożyć na półmisku i polać sosem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Placki dyniowe
Moje ulubione placuszki dyniowe. Idealne na śniadanie, szybkie w przygotowaniu jeżeli już mamy gotowe puree z dyni. U mnie podane z konfi...
-
Bardzo proste i szybkie ciasto z dodatkiem miodu, wprost idealne do herbaty z cytryną. Takie zwyczajne ciasto można przygotować w kilkadzies...
-
Kolejna babka tym razem z octem, tak też się zdziwiłam jak zobaczyłam w składzie ocet. Bebeczka okazała się pyszna ze szklaneczką mleka lub ...
-
Dziś proponuję Wam przekładańca budyniowego, u mnie ma taką nazwę choć występuje też pod nazwą 3 bit. Co tu dużo mówić: krem budyniowy, mlek...